Wtorek, 10 listopada 2009, 00.20 =ω=
Jak zapewne widać, przerobiłam trochę tego bloga. Graficznie nie jestem do końca zadowolona, jeszcze spróbuję poobrabiać te obrazki z Ammy i Issunem, oraz z samym Issunem po lewej.
Natomiast jeśli o notki chodzi, uważam, że teraz są dużo lepiej czytelne i wyeksponowane - największe podziękowania powinny się należeć Blueberry, która zdradziła mi, jak wcisnąć kolorowy paseczek pod linijkę z datą i licznikiem komentarzy. Dzięki czemu nie muszę już robić osobnego oddzielacza notek, wszystko jest klarowne. Mam przynajmniej taką nadzieję.
Zamknęłam (ale nie zlikwidowałam) swojego szkicbloga, wszystko w szczegółach wyjaśniłam tam. Inb4 'po co się tak produkujesz, skoro nikt nie daje faka za żaden z twoich blogów?' - w dalszym ciągu mam zamiar zostać kimś, za kogo faka dawać będą. Przynajmniej w jakiejś niszy. Amen.
No więc swoje rysunki i, wygląda na to, zdjęcia zacznę wrzucać tutaj - po co rozdrabniać się na kilka blogów, skoro starczy mi jeden, na maksa zapgrejdowany? Tym bardziej, że już się nie boję o hosting plików. Jest miło, gdyby jeszcze Jaśnie Skaner raczył zadziałać, byłoby cudownie.
I gdyby przestała mnie boleć głowa i zniknęła senność i ogromne poczucie winy wobec doktora No. Ech.

Jacek narzeka, ale mnie się podoba retusz, który sobie tutaj zrobiłam - jestem w ogóle całkiem ładna, jeśli pozbyć się tych wszystkich pryszczy i dziobów. Plus, nie wyprostowałam sobie nosa, jak robią to w każdym zakładzie fotograficznym.
Oczywiście, zapewne Jacek już nawet tego syfu na mojej twarzy nie zauważa, jest w końcu kochającym i wiernym facetem. I kochanym, tak, właśnie tak.
Ile bym dała, żeby naprawdę mieć tylko dołeczki w policzkach i trochę piegów...